1 marca 2017

Asteroida Westa

     W ostatni poniedziałek 27 lutego, skierowałem szkło również w stronę asteroidy Westa. Obiektywem Nikkor 70-300 mm i ustawioną ogniskową 85 mm naświetlałem fragment konstelacji Bliźniąt (tam obecnie znajduje się Westa) przez 2 minuty. Ponieważ przed miesiącem także robiłem zdjęcie asteroidy, mam teraz porównanie jaką drogę przebyła na niebie.
    Tutaj http://dosiegnacgwiazd1.blogspot.com/2017/01/planetoida-westa-i-test-sprzetu.html możemy sprawdzić w jakiej pozycji Westa znajdowała się 28 stycznia tego roku. Wtedy jej jasność wynosiła 6,47 mag (obecnie 7,07 mag). Tamto zdjęcie robiłem kitowym obiektywem 18-55 mm z ustawioną ogniskową 20 mm. Następnie na komputerze wykonałem cyfrowe zbliżenie stąd jakość nie najlepsza, ale asteroidę widać.
Poniżej już obecne zdjęcie:

Westa - 27 luty 2017
A tutaj zdjęcie, na którym naniosłem opis, gdzie Westa znajdowała się wówczas i obecnie:

Westa 28 stycznia i 27 lutego.


28 lutego 2017

Koniunkcja Marsa z Uranem (27 luty 2017)

     Planety Mars i Uran znajdują się obecnie w konstelacji Ryb około 11° na północny-wschód od mocno świecącej Wenus. Wieczorami na zachodnim nieboskłonie, bardzo dobrze można zlokalizować Urana, ze względu na bliską obecność Marsa. Wczoraj znajdował się on zaledwie 44 minut kątowych na południowy wschód od Czerwonej Planety. Z tej okazji zrobiłem im wspólny portret :-) Jeden w szerszym ujęciu z ogniskową 70 mm i drugi w lekkim zbliżeniu ogniskową 270 mm. Niebo wczoraj było niezwykle czyste i nareszcie znów miałem okazję nasycić się tym przepięknym widokiem gwieździstego nieba. Około godziny 19:00 patrząc na Kapellę prawie w zenicie, zauważyłem jak z północy przemknął jasny meteor. Niestety aparat miałem skierowany w inną stronę i nie uchwyciłem tego momentu na zdjęciu, ale mimo to w pamięci pozostanie, jako obiekt umilający wczorajszy wieczór ;-)
 
Koniunkcja Marsa z Uranem - zbliżenie.

Koniunkcja Marsa z Uranem - szersze ujęcie.
 

25 lutego 2017

Kometa C/2015 V2 (Johnson)

     Kometa C/2015 V2 (Johnson) odkryta została przez J. A. Johnsona 5 listopada 2015 roku mając jasność ok. 17,1 mag. Obecnie znajduje się w północnej części gwiazdozbioru Herkulesa, gdzie w najbliższych dniach zatoczy pętle, po czym jej prędkość poruszania się po nieboskłonie zacznie wzrastać. Obecnie jej jasność wynosi 9,76 mag., natomiast w czasie najbliższego zbliżenia, które przypada w pierwszych dniach czerwca, szacuje się, że osiągnie ok. 6,6 mag. i powinna być wtedy widoczna przez małe lornetki.
     W tabeli zebrałem okresy czasów, w których Słońce znajduje się poniżej 12° pod horyzontem, a kometa powyżej 4° nad horyzontem. Czasy określiłem dla obserwatora znajdującego się w Poznaniu  lub okolicach, zatem w innych miastach należy liczyć się z niewielkimi przesunięciami minutowymi. Uwzględniłem daty co 7 dni zarówno w tabelce jak i na wykresach określających pozycje komety na niebie. Największa jasność C/2015 V2 (Johnson) przypadnie na pierwszą połowę czerwca i wtedy znajdzie się ona najbliżej Ziemi, a parę dni później Słońca. Ponadto zebrałem też okresy, w których kometa będzie przechodzić obok innych ciekawszych obiektów na niebie.


Droga komety na nocnym niebie.
 
Czasy najlepszej widoczności komety i przejścia obok ciekawszych obiektów.

Pogodnego nieba :-)

Wykorzystane: https://theskylive.com/c2015v2-info i program Stellarium.

21 lutego 2017

Księżyc, Jowisz i Spica

     Zdjęcia pięknego trójkąta Księżyca, Jowisza i najjaśniejszej gwiazdy w gwiazdozbiorze Panny Spicy z 15 lutego tego roku. Trójkąt stworzony przez to trio był niemal równoramienny, a kąt jaki powstał przy Jowiszu prawie prostokątny, co bardzo dobrze widać na zdjęciach. Odległości kątowe między obiektami w godzinie wykonywania zdjęcia były następujące: między Księżycem a Jowiszem 3° 45', między Jowiszem a Spicą 3°35', natomiast między Księżycem a Spicą 6°.
W czasie wykonywania zdjęcia nad miastem była widoczna dość duża ilość smogu, co widać po przymglonych budynkach.


31 stycznia 2017

Planetoida Westa i test sprzętu.

     W ostatni sobotni wieczór (28 stycznia) postanowiłem wypróbować nie do końca jeszcze skompletowany zestaw do robienia szerokich ujęć nieba na montażu paralaktycznym. Obecnie brakuje mi tylko dobrego obiektywu, a póki co dysponuję jedynie zwykłym kitowcem AF-S Nikkor 18-55mm, f/3,5-5,6. Ten sprzęt właśnie osadziłem bezpośrednio na montażu HEQ5 i z nastawą ogniskowej 22mm wycelowałem na południowo-wschodni fragment nieba z gwiazdozbiorami Orion, Mały Pies, Jednorożec i Bliźnięta. Jak wygląda ten zestaw w całości, może pokażę później w osobnym wpisie, a tym razem tylko test z jedną klatką. Naświetlanie 95 sekund przy ISO-400 spowodowało, że oprócz gwiazd zebrałem dość dużą ilość podmiejskiego światła, w związku z czym podczas obróbki trochę je przygasiłem, a potem naniosłem opisy dla celów poglądowych. Przy okazji w gwiazdozbiorze Bliźniąt udało się wytropić obecnie najjaśniejszą planetoidę Westa z jasnością 6,47 mag - widoczna w górnym lewym rogu szerokiego kadru i na ostatnim zdjęciu.






27 stycznia 2017

Wielka Gromada w Herkulesie (M13)

     6 maja 2016 roku, jeszcze przed tranzytem Merkurego na tle Słońca, kiedy tak naprawdę dopiero uczyłem się swojego teleskopu i fotografowania obiektów głębokiego nieba, wycelowałem tubę teleskopu w kierunku Wielkiej Gromady w Herkulesie (M13). Zrobiłem tylko 4 zdjęcia, każde z innym czasem naświetlania i innym ISO, a potem odstawiłem i zapomniałem. Obecnie, przeglądając swoje materiały wróciłem do tych zdjęć i wybrałem jedno 40 sekundowe ujęcie z nastawą ISO 200!!! Przedstawiam trzy obrazy tego samego zdjęcia.

Gromada kulista M13. Crop. 
Wielka Gromada w Herkulesie (M13). Szerokie ujęcie - takie jak wyszło z aparatu.
Na szerszym ujęciu okazało się, że złapała się też galaktyka spiralna NGC 6207, w której 9 stycznia 2004 roku odkryta została supernowa SN 2004A. Zaznaczyłem ją na poniższym ujęciu.
 
Gromada kulista M13 wraz z zaznaczoną galaktyką spiralną NGC 6207.
Na pewno będę chciał wrócić jeszcze do M13 w tym roku, jak tylko będzie bardziej dostępna na nocnym niebie.


15 stycznia 2017

Wielka Mgławica w Orionie M42

     Rok 2016 zakończyłem fotografując Wielką Mgławicę w Orionie (M42). 28 grudnia w końcu miałem trochę czasu i trafiłem na pogodę, dzięki czemu po raz pierwszy udało mi się złapać ten niezwykle malowniczy obiekt. Co prawda, długo zastanawiałem się czy jechać za miasto i wystawiać teleskop, ponieważ po dwóch krótkich nocach (bardzo wczesne pobudki do pracy), brakowało sił i animuszu, ale ostatecznie zebrałem się i... wygląda na to, że warto było :-)
     W sumie wykonałem 66 zdjęć. Pierwsze 22 zdjęcia z naświetlaniem 30 sekundowym, a pozostałe 44 z czasem ekspozycji 25 sekund. Już pierwsze ujęcie wprowadziło mnie w osłupienie. To jedna z najjaśniejszych mgławic na naszym niebie i dobrze o tym wiedziałem, jednak pomimo to, trudno było uwierzyć mi, że po tak krótkim czasie naświetlania na zdjęciu wygląda tak okazale.
     Jedynym minusem powyższych wydaje się być zbyt silne zanieczyszczenie światłem. Koniecznie trzeba będzie pomyśleć o jakimś filtrze niwelującym sztuczne światło. Poniżej kadr oryginalny, taki jaki wyszedł z aparatu:


W porównaniu z poniższym zdjęciem, wyraźnie można zobaczyć, jak takie sztuczne światło przeszkadza w dostrzeżeniu subtelnych struktur mgławicy. Powyższy kadr w formacie RAW poddałem obróbce w programie nikonowskim Capture NX-D. Obniżyłem kompensację ekspozycji o 1/2ev oraz niewiele balans nieli z 5200K do 4800K. Lekko dodałem kontrast (o 8 jednostek) i saturację (o 31 jednostek) oraz highlight protection (o 15 jednostek). Dodatkowo poprawiłem krzywą koloru czerwonego i zredukowałem szum. Po takiej obróbce zapisałem plik w formacie JPG, który wyszedł jak poniżej:


     Po złożeniu wszystkich zdjęć uwidoczniły się szczegóły, które na pojedynczych ujęciach były widoczne tylko delikatnie. Po lekkiej obróbce w programie Deep Sky Stacker, nie potrafiłem odpowiednio wydobyć kolorów w programie graficznym GIMP. Udało mi się to dopiero, gdy przesiadłem się na nowszą wersję tego programu, która w odróżnieniu od poprzedniej, potrafi obsłużyć zdjęcia 16 bitowe. Po wszystkim stwierdzam, że przede mną  jeszcze dużo pracy i nauki w obsłudze programów graficznych. Nic więcej na razie nie potrafię zrobić, a to co wyszło wygląda tak:


Użyty sprzęt: teleskop Sky-Watcher N-200/1000, montaż HEQ5 PRO SynScan, detektor Nikon D5300 plus korektor komy Baader MPCC Mark III
Nastawy: 22x30 sek., 44x25 sek., f/5, ISO 800